PSG Stal Nysa pożegnała się z marzeniami o PlusLidze. Koniec sezonu przedwcześnie
Sezon 2025/2026 nie będzie należał do udanych w wykonaniu siatkarzy PSG Stal Nysa. Drużyna z Nysy, która przed rozgrywkami budziła spore nadzieje kibiców i ekspertów, odpadła z walki o awans do PlusLigi już na etapie ćwierćfinału play-off.
Faworyt, który zawiódł
Żółto-niebiescy sezon zasadniczy zakończyli na trzeciej pozycji w tabeli PLS 1. Ligi, co dawało im status jednego z faworytów do bezpośredniego awansu do elity. Szczególnie, że w kadrze znaleźli się doświadczeni zawodnicy, którzy mieli zapewnić przewagę nad rywalami. W pierwszym meczu ćwierćfinałowym na własnym parkiecie drużyna nie zdołała ugrać nawet seta, przegrywając z BBTS-em Bielsko-Biała, który w fazie zasadniczej zajął dopiero szóste miejsce.
Rewanż z nadzieją, ale bez happy endu
W rewanżu w Bielsku-Białej nysianie pokazali charakter. Po dwóch przegranych setach odrobili straty i prowadzili już 2:1. W czwartej partii wszystko wydawało się pod kontrolą, ale gospodarze zdołali doprowadzić do tie-breaka. W decydującej partii siatkarze Stali nysy prowadzili jeszcze 9:6, jednak BBTS zdołał odwrócić losy spotkania i ostatecznie wygrać cały mecz. Rywalizację zakończono wynikiem 3:2 dla beniaminka z Bielska-Białej.
Reakcja prezesa
Po klęsce głos zabrał prezes PSG Stal Nysa Robert Prygiel. W rozmowie z portalem opolska360.pl nie ukrywał rozczarowania postawą drużyny.
– To wstyd, zarówno dla mnie jak i dla wszystkich w klubie. Nie takiego wyniku oczekiwaliśmy po sezonie zasadniczym – powiedział prezes Prygiel.
Co dalej z klubem?
Klub czeka teraz okres przebudowy. Sztab szkoleniowy pod wodzą trenera Marka Lebedewa będzie musiał przeanalizować miniony sezon i wyciągnąć wnioski na przyszłość. W rozgrywkach 2026/2027 siatkarze Stali powalczą o powrót na prostą i ponowną walkę o najwyższe cele.
Jak podkreślił prezes klubu, kibice z Nysy zasługują na więcej i mogą spodziewać się wzmocnień kadry przed nowym sezonem.









